makijaż permanentny

Mój marudny facet i makijaż permanentny

Miłość powinna być bezwarunkowa prawda? Niestety, nie zawsze tak jest jak w romantycznych filmach, jakich Poznań ma dużo w swojej ofercie kinowej. Mój facet był inny niż ci amanci filmowi. Cały czas zwracał mi uwagę, że powinnam dbać o sobie. Mimo, że stosowałam różne kremy i regularnie chodziłam na manicure hybrydowy , aby moje dłonie były zadbane.

Makijaż permanentny by mi się przydał

makijaż permanentnyMyślałam, ze to mu wystarczy. Niestety, dla niego paznokcie to było za mało. Chciał chyba ze mnie zrobić jakąś laleczkę do postawienia na półeczce. To mi się nie podobało. Powiedział, że makijaż permanentny Poznań by mi się przydał, i zbiło mnie to z nóg. Skąd on w ogóle wie, co to takiego jest. Szybko się dowiedziałam, że jakaś jego koleżanka w pracy taki ma. Pewnie mu się spodobała i dlatego chciał mnie upodobnić do niej. Co to, to nie. Fakt, może zmiany mi się przydadzą, ale jak sama się na nie zdecyduję, a nie jak on tak stwierdzi.. Stwierdził też ostatnio, że mezoterapia igłowa poprawiłaby wygląd mojej skóry. Uparł się, żebym ją sobie zrobiła. Nie wiedziałam, czy mi to coś pomoże. Moja dobra kosmetyczka obejrzała moją cerę, i powiedziała, że w tym wieku takie zabiegi jeszcze nie są mi potrzebne, bo moja skóra jest w całkiem dobrym stanie, i nie ma ani żadnych przebarwień, ani blizn po trądziku. Pewnie znów zasugerował się zdaniem nowej koleżanki z pracy, które było dla niego takie cenne. Wiedziałam, że mnie kocha, ale czasami przesadzał. Kiedyś jakoś stało się tak, że odwiedziłam salon kosmetyczny, bo robiłam sobie paznokcie, jak zawsze.

Była tam akurat ta dziewczyna z pracy mojego faceta. Zobaczyłam ją bez makijażu, bo wcześniej tylko na firmowych zdjęciach. Od razu mi się humor poprawił, jak zobaczyłam, że wygląda tak, jak każda z nas bez makijażu, i wcale nie świeci naturalną pięknością.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.