Elektryk w stolicy Polski

Jako że Warszawa jest ogromnym miastem, elektryk ma tutaj zawsze co robić. Czy to jakieś spalone korki, niedziałająca lampa lub iskrząca się instalacja elektryczna – w Warszawie jest to i wiele, wiele więcej. Najtrudniejsze zlecenia są jednak dla większych firm. Jest się wtedy pod ogromną presją czasu ze strony kierownictwa, jak i pracowników. Opowiem teraz o jednej z takich sytuacji, którą przeżyłem raptem kilka miesięcy wcześniej.

Elektryka w serwerowni

elektryka warszawaProblemy ponoć pojawiły się kilka dni wcześniej. Trzy razy cała serwerownia przestała działać, lecz zaraz po chwili wszystko wróciło do normy. Dlatego czym prędzej do mnie zadzwonił i poprosił, bym wykonał przegląd instalacji. Powinienem wspomnieć, że był to dość duży zakład informatyczny, więc ich serwerownia utrzymywała sporo domen między innymi aptek, sklepów i tym podobnych. Chcieli więc jak najszybciej zamknąć temat, jednak musieli i tak poczekać na mój przyjazd. Bądź co bądź jest to praca elektryka Warszawa też nie jest małym miastem. Po przyjeździe na miejsce zacząłem inspekcję całej instalacji elektrycznej. Zawsze uwielbiałem to zajęcie – różnokolorowe kable, zawsze inne, poniekąd przedstawiały indywidualność montera jako osoby. Po sprawdzeniu ruszyłem przejrzeć wszystkie korki, lecz nie było z nimi problemu. W końcu zlokalizowałem źródło „mrugania” serwerowni – był to stażysta, który najeżdżał krzesłem na włącznik od głównej listwy. Musiał on uruchomić jakiś system, który ochraniał całą serwerownie od usterek, gdyż w innym wypadku nie byłoby powodu, by wszystkie maszyny wyłączały się jednocześnie.

Właściciel cieszył się, że tak szybko uporałem się z kłopotem, a po wytłumaczeniu problemu był bardzo szczęśliwy, że było to zwykłe nieporozumienie. Podziękował mi serdecznie i nawet rzucił się na drobną premię za „szybką i skuteczną pomoc w potrzebie”. Praca elektryka jest naprawdę fajna – do tego pomaga się ludziom w potrzebie!